Zobacz również: Łużna24.pl Grybow24.pl
Bobowa24.pl http://bobowa24.pl/
imieniny Środa, 23 stycznia 2019
Elektro-Partner A.S. Janusz Broda

Boże Narodzenie tradycyjnie – czyli czego można nam pozazdrościć

24.12.2012 || Kategorie: Święta, Tradycja || Autor: Urszula Barczyk

Dochodzi do zenitu czas gorączki zakupów, pieczenia, gotowania,przygotowywania prezentów, pisania życzeń, kupowania, sprzątania, gotowania, kupowania…

W końcu jeszcze kilka dni do najbardziej rodzinnego czasu w ciągu trzystu sześćdziesięciu pięciu (a w tym roku – sześciu) dni. O co chodzi?

Jak na całym świecie, tak i u nas utwierdza się zwyczaj czasem nawet wielotygodniowych przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia. Czy w naszym kraju to wszystko? Nie! Polska słynie z najbardziej rozbudowanej tradycji tego okresu. Szczególną rangę posiada dzień Wigilii, usiany wieloma zwyczajami.

Najbardziej rozpoznawalnym symbolem nadchodzących dni są żłóbek i choinka.

W każdym domu znajdować się będzie drzewko przybrane mnóstwem, często ręcznie robionych, ozdób. Szczyt doskonałości to choinka żywa: posiada szczególny urok, rozsiewa wokół swoisty, intensywny zapach żywicznego lasu. Szopka lub żłóbek przypominają o Tym, który w tę szczególną Noc obchodzi swe urodziny…

Oto krótki spis niektórych elementów tradycji pomagający niczego nie przeoczyć:

Większość z nas już na kilka dni przed Wigilią przygotowuje różnorodne potrawy. Podczas wieczerzy powinno ich być dwanaście – tyle ile miesięcy ma rok. W zależności od zwyczaju są to najczęściej: obowiązkowy karp, barszcz z uszkami, kapusta z grochem, żur, różne rodzaje pierogów (to już zależy od fantazji gospodyni), zupa grzybowa, fasola, kompot z suszonych owoców. Czego jeszcze nie powinno zabraknąć? Na stole umieszcza się symbole Nowonarodzonego – sianko pod białym obrusem, a na nim opłatki.

Nie zapomnijmy także o dodatkowym nakryciu dla niespodziewanego gościa. To nie tylko ślad słowiańskiej gościnności, to także wskazówka dla nas, jak mamy przez cały rok traktować tych, których napotykamy.

Kiedy już wszystko przygotowane, a dom należycie ozdobiony, wystarczy czekać na pierwszą gwiazdkę, echo tej, która świeciła nad Betlejem. Przypomina ją też zapalana na stole wigilijnym świeca. Zaczyna się wspólną modlitwą i łamaniem opłatka – czego inne kraje mogą nam tylko pozazdrościć. Niespieszne spożywanie kolacji, w zależności od rodziny, usiane jest wieloma innymi zwyczajami.

Na koniec – prezenty, słodkości i śpiew kolęd. Po wieczerzy niektóre rodziny zanoszą resztę opłatków zwierzętom – w końcu za kilka godzin będą mówić ludzkim głosem…

fot. Mateusz Książkiewicz