Zobacz również: Łużna24.pl Grybow24.pl
Bobowa24.pl http://bobowa24.pl/
imieniny Poniedziałek, 27 stycznia 2020

„Po co aż tyle mostów na Stróżniance?”

19.12.2013 || Kategorie: Interwencje, Społeczeństwo, Stróżna || Autor: Mateusz Książkiewicz

W ostatnim czasie otrzymaliśmy mail z interwencją od jednego z naszych czytelników. W liście adresowanym na interwencje@bobowa24.pl autor pyta w jakim celu są aż trzy mosty w bardzo bliskiej odległości na potoku Stróżnianka, prawie jeden obok drugiego?

O inwestycji w Stróżnej, której wartość to prawie 3mln złotych pisaliśmy dość dawno (zobacz archiwalny artykuł). Odbiór prac związanych z regulacją potoku odbył się w czwartek 5 grudnia. Pytanie dotyczące mostków jakie zostały wykonane powinniśmy zadać Małopolskiemu Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie, jednak realizację przetargu w głównej mierze pilotował Urząd Gminy Bobowa dlatego z zapytaniem udaliśmy się do burmistrza Bobowej.

– Inwestorem jeśli chodzi o regulację potoku Stróżnianka był Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, natomiast starania o regulacje tego odcinka potoku trwały przynajmniej 10-12 lat – komentuje sprawę Wacław Ligęza, włodarz Gminy Bobowa. Osobiście takie starania czyniłem i chcę powiedzieć, że było wręcz wielkie zniecierpliwienie mieszkańców na skutek opieszałości związanej z regulacją Stróżnianki. Przede wszystkim tym, że w roku 2010 roku te mostki, które zostały tam wybudowane zostały wszystkie zniszczone przez powódź, a tam jest dojazd do domu mieszkalnego jak i licznych pól. Te mosty w tych miejscach już były, także budowa obecnych była na zasadzie odbudowy. Są to też tzw. mostki gospodarskie aby mieszkańcy mogli dojechać do swoich ziem. Inaczej leżałyby one odłogiem bo byłby problem z dojazdem do nich. Mostki są małe dlatego myślę że koszt ich wykonania w całej inwestycji nie jest znaczący, a nowe przeprawy spowodują to, że ludzie, którzy uprawiają jeszcze grunty rolne będą mogli spokojnie i bezpiecznie do tych pól dojechać. W sprawie regulacji potoku były do Urzędu Gminy kierowane ogromne naciski społeczne. Nie tylko od mieszkańców ale również przez radnych czy sołtysa. Chociaż gmina nie jest inwestorem to jednak pośredniczyliśmy w pozyskaniu środków na tą inwestycję aby tą sprawę uregulować. Z tego co wiem obecnie osoby mieszkając obok rzeki oraz korzystające z mostków są bardzo zadowolone oraz wyrażają pozytywne opinie po zakończeniu prac. Jako samorząd nie ponieśliśmy żadnych kosztów związanych z pracami przy potoku, byliśmy jedynie instytucją pilotującą.

Jako portal dotarliśmy również do informacji, że usytuowanie mostków wiąże się także z kwestiami prawnymi a dokładniej służebnością przejazdu. Niektórzy z mieszkańców jak i właścicieli gruntów są zdani wyłącznie na jedną możliwość przejazdu do swojej nieruchomości.

– Niestety nie udało się pogodzić aby jednym mostem czy nawet dwoma udało się dojechać do różnych miejsc, różnych pól, ponieważ są one rozrzucone – dopowiada burmistrz.  Na pewno nie było tutaj zamierzenia by wydawać pieniądze nie celowo. Chodziło tylko by odbudować to co zostało zniszczone przez powódź, zwłaszcza iż mosty te kiedyś były również wybudowane przez zarządce potoku.

Jeśli mają Państwo sprawy, którymi  powinniśmy się zająć prosimy o informacje pod adres: interwencje@bobowa24.pl lub poprzez formularz kontaktowy (kliknij tutaj)