Zobacz również: Łużna24.pl Grybow24.pl
Bednarz Budownictwo - skład budowlany Grybów, Krużlowa
Bobowa24.pl http://bobowa24.pl/
imieniny Sobota, 28 listopada 2020
fotowoltaika, montaż, dofinansowania, dopłaty

Kultowa Warszawa z Bobowej zagrała w filmie „Gwiazdy”

21.12.2014 || Kategorie: Bobowa, Kultura, Społeczeństwo || Autor: Daniel Malski

Zabytkowa Warszawa kombi, której właścicielem jest bobowianin Józef Gucwa została wypożyczona do kilku scen filmu „Gwiazdy” opowiadającego historię legendarnego piłkarza Górnika Zabrze Jana Banasia. Pan Józef wraz ze swym samochodem miał odegrać scenę, w której odbierają rannego sportowca z płyty boiska.

Początkiem listopada w Zabrzu rozpoczęto zdjęcia do filmu „Gwiazdy”, której reżyserem jest Jan Kidawa Błoński a w roli głównej zobaczymy Mateusza Kościukiewicza. Aktora znanego z takich filmów jak: Wałęsa. Człowiek z nadziei jako Krzysiek, Wszystko co kocham jako Janek – główny bohater.  Film będzie opowiadał prawdziwą historię legendarnego piłkarza Górnika Zabrze Jana Banasia. W roli rodziców Banasia zobaczymy: Pawła Deląga i Magdalenę Cielecką. Jan Banaś był słynnym footbolistą w latach 60. i 70. z niemieckimi korzeniami. Przeszedł do historii strzelając legendarnego gola podczas meczu z Anglią, który rozegrany został w 1973 roku w Chorzowie. Reżyser chce przedstawić tragikomiczną historię zawodnika, który zagrać mógł na mistrzostwach świata w 1974 roku, a dokładnie w meczu Polska – Niemcy. W ćwierćfinale miał możliwość zagrania zarówno w reprezentacji Polski i Niemiec, jednak nie zagrał w żadnej – tak pokrótce przedstawia się fabuła filmu.

O to jak Warszawa z Bobowej trafiła do filmu, zapytaliśmy jej właściciela Józefa Gucwa: – Dostałem telefon w poniedziałek tj. 3 listopada z propozycją przyjazdu do Zabrza samochodem marki Warszawa combi. Scenarzyści chcieli aby samochód wziął udział w zdjęciach do filmu „Gwiazdy” jako karetka pogotowia z lat 70 bowiem były one produkowane właśnie na karoserii Warszawy combi. Po chwili namysłu, wyraziłem zgodę. Samochód został obklejony na wzór ambulansu z kogutem na dachu. Wyjęte zostało tylne siedzenie, aby było miejsce na nosze i dwóch sanitariuszy. Moje zadanie było takie: na meczu kontuzjowany został zawodnik, na odpowiednie hasło miałem wjechać na boisko. Wtedy wychodzą sanitariusze, zabierają ze sobą nosze, podejmują poszkodowanego i odjazd do szpitala.

Zadanie jakie do wykonania miał Pan Józef nie było może trudne mimo to kręcono kilka dubli. Teraz obowiązkowo trzeba będzie zobaczyć w kinie lub telewizji wspomniany film aby zobaczyć bobowską Warszawę w akcji.