Zobacz również: Łużna24.pl Grybow24.pl
Bednarz Budownictwo - skład budowlany Grybów, Krużlowa
Bobowa24.pl http://bobowa24.pl/
imieniny Poniedziałek, 27 stycznia 2020

Szczypiornistki z Wilczysk deklasują rywalki z Krakowa i Szarowa

14.02.2016 || Kategorie: Piłka ręczna, Sport, Wilczyska || Autor: Łukasz Augustyn

Wczoraj, 13 lutego br. na hali sportowej w Bobowej rozegrany został mecz piłki ręcznej dziewcząt w ramach klubowych mistrzostw województwa. Nie mogło stać się inaczej, zawodniczki z Wilczysk pokonały gości z Szarowa.

UKS Sęp Wilczyska ma już za sobą dwa z sześciu spotkań i jak dotąd obywa wygrane. Oprócz wczorajszego pojedynku z UKS Alfa Szarów, tydzień temu, na wyjeździe, zawodniczki z Wilczysk pokonały krakowski zespół. Na dobre wyniki ma niewątpliwie wpływ dobra technicznie gra zespołowa. Podkreślić trzeba także fenomenalny wynik meczu z Szarowem – 41:10. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

– Jest to droga do mistrzostw województwa i jest to kolejny krok, który robimy w kierunku osiągnięcia tytułu Mistrzów Województwa – skomentował  Zbigniew Ligęza trener UKS Sęp Wilczyska. – W tym momencie jesteśmy po drugim spotkaniu. Aby zająć I miejsce zostało nam jeszcze cztery spotkania, trzy wyjazdowe i jedno spotkanie u siebie. Do tej pory na swoim koncie mamy dwa zwycięstwa, tydzień temu z Krakowem dzisiaj z Szarowem. Dziewczęta stanęły dziś na wysokości zadania. Grały bardzo ładną piłkę ręczną, szybką i dynamiczną. Taka piłka ręczna powinna się podobać kibicom, a jest to zasługa całej drużyny. Uważam, że wszystkie zawodniczki dały z siebie naprawdę bardzo dużo i przyczyniły się do tego wspaniałego wyniku. Bramka wpadała co minutę, świadczy to o tym, że dziewczyny naprawdę chcą trenować i robią to dobrze. Ktoś zapyta dlaczego tak walczymy? Otóż staramy się zdobyć mistrzostwo województwa. Mamy dobre dzieci, które chętnie grają w piłkę ręczną. Są to mistrzostwa województwa klubowe a my startujemy, jako szkoła. Walczymy z prawdziwymi gigantami a mimo to osiągamy świetne wyniki, chociażby dzisiaj 41:10.

fot. Łukasz Augustyn