Zobacz również: Grybow24.pl Łużna24.pl
+Aa
contrast-mode Wersja dla słabowidzących
promocje sklep w Bobowej, ul. Grunwaldzka 69 koło stacji Paliw - delikatesy szubryt
Aktualności Bobowa Aktualności Aktualności Bobowa VIDEO Aktualności Bobowa Wydarzenia Aktualności Bobowa Duży kadr

W sierpniu 1889 roku szkicował tutaj Wyspiański. 137 lat później po ołówki sięgnęli mieszkańcy Bobowej

Autor: Justyna Śmiertka

Dokładnie w rocznicę dnia, w którym Stanisław Wyspiański szkicował słynną Madonnę z Krużlowej, mieszkańcy Bobowej i goście z różnych stron Polski usiedli przy rynku z kartkami papieru. Była to okazja, by przez chwilę spojrzeć na świat oczami jednego z najwybitniejszych polskich artystów.

W czwartek, 13 sierpnia, na bobowskim rynku odbyły się XVII „Bobowskie spotkania z historią”, tym razem pod hasłem „Szkicowanie z Wyspiańskim”. Poprowadziły je Małgorzata Molendowicz i Katarzyna Fałda. Wydarzenie połączyło opowieść o niezwykłym pobycie młodego artysty na Ziemi Grybowskiej z warsztatami szkicowania inspirowanymi jego pracą. Organizatorzy podsumowali, że w części teoretycznej uczestniczyło ponad 40 osób, natomiast blisko 30 usiadło do wspólnego szkicowania.

Od czteroletniego Julka po seniorów

Przekrój uczestników był imponujący. Na leżakach i ławkach zasiedli zarówno seniorzy, jak i młodzież oraz dzieci. Najmłodszym uczestnikiem był czteroletni Julek. Choć większość malujących związana była z Bobową, nie zabrakło także gości z innych miast. Na wakacjach w rodzinnych stronach przebywali mieszkańcy Krakowa czy Wrocławia. Szczególnym zaangażowaniem wykazała się pani Gosia, która przyjechała do Bobowej specjalnie z Tarnowa, by wziąć udział w wydarzeniu.

Organizatorzy przyznają, że jeszcze przed rozpoczęciem warsztatów nie wszyscy byli przekonani do swoich umiejętności. Wystarczyło jednak kilka minut, żeby nieśmiałość ustąpiła miejsca twórczej zabawie:

Największą satysfakcję sprawiło nam to, że ludzie się przełamali. Dla wielu osób było to coś zupełnie nowego, a mimo to usiedli z kartką i ołówkiem, spróbowali swoich sił i świetnie się przy tym bawili. Powstało sporo ciekawych szkiców, a niektóre naprawdę zrobiły na nas wrażenie. To pokazuje, że czasem wystarczy stworzyć przestrzeń i zachęcić ludzi do działania, a reszta dzieje się sama – mówią organizatorki.

Wyspiański w Bobowej

Pomysł tegorocznego spotkania nie był przypadkowy. Latem 1889 roku młody Stanisław Wyspiański uczestniczył w naukowej wyprawie prowadzonej przez profesora Władysława Łuszczkiewicza. Jej celem była inwentaryzacja zabytków znajdujących się na terenie Sądecczyzny, Ziemi Grybowskiej i okolic. 25 lipca grupa wyruszyła z Krakowa pociągiem do Nowego Sącza, skąd ruszyła, by  przez kilkanaście odwiedzać kolejne miejscowości regionu i dokumentować cenne zabytki architektury i sztuki. Wyprawa zakończyła się 10 sierpnia w Bobowej. Większość uczestników wróciła wtedy do Krakowa, jednak Wyspiański postanowił zostać, by wraz ze swoim serdecznym przyjacielem Józefem Mehofferem ruszyć dalej przez Grybów i okoliczne miejscowości.  I to właśnie wtedy miał miejsce  jeden z najciekawszych epizodów w historii polskiej sztuki.

Dzień, w którym odkryto Madonnę

13 sierpnia 1889 roku Wyspiański znalazł się w Krużlowej. W miejscowym kościele zwrócił uwagę na niepozorną, drewnianą figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem. Dla większości była po prostu zwyczajną dekoracją świątyni, ale jego artystyczne oko dostrzegło w niej dzieło wyjątkowe.

Wyspiański wykonał szkic rzeźby, który stał się pierwszym znanym przedstawieniem słynnej dziś Madonny z Krużlowej, uznawanej  za jedno z najcenniejszych dzieł gotyckiej rzeźby w Polsce. Powstała na początku XV wieku i znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. To właśnie dzięki jego szkicowi, konserwatorzy zainteresowali się zabytkiem.

Szkicowniki odnalezione po latach

Szkice wykonane przez Wyspiańskiego z tej naukowej wycieczki po II wojnie światowej przez długie lata uznawano za zaginione. Dopiero w 2002 roku badacz Tadeusz Łopatkiewicz natrafił na nie w zbiorach bibliotecznych. Odkrycie pozwoliło odtworzyć trasę wędrówki artysty i lepiej poznać efekty jego pracy w regionie.

Znaczenie tych szkiców jest jednak znacznie większe niż mogłoby się wydawać. Gdy Wyspiański szkicował Bobową latem 1889 roku, nie przypuszczał zapewne, że tworzy nie tylko artystyczne notatki z podróży, ale również bezcenne świadectwo historii miasta. Zaledwie dwa miesiące później Bobową nawiedził pożar, który strawił niemal cały rynek. Dawna Bobowa bezpowrotnie zniknęła z krajobrazu, a wiele miejsc uwiecznionych przez artystę przestało istnieć. Właśnie dlatego odnalezione po latach szkicowniki mają dziś wyjątkową wartość. To nie tylko pamiątka po młodym Wyspiańskim, ale także jedne z nielicznych zapisów pokazujących, jak wyglądało serce Bobowej przed katastrofą. Co więcej, rynek nigdy nie został odbudowany w swojej dawnej formie, przez co szkice Wyspiańskiego mają dla lokalnej społeczności szczególne znaczenie. Artysta nieświadomie ocalił od zapomnienia obraz dawnej Bobowej.

Urban sketching po bobowsku

Na całym świecie ruch urban sketching skupia ludzi, którzy spotykają się, by wspólnie rysować przestrzenie wokół siebie. W Bobowej uczestnicy zrobili dokładnie to samo,  tyle że inspiracją stała się lokalna historia i postać jednego z najwybitniejszych polskich artystów. Nie było konkursu, podium ani werdyktu jury. Na pamiątkę organizatorzy przygotowali specjalne naklejki, a wszystkie prace uwieczniono na wspólnym zdjęciu. Po zakończeniu warsztatów, każdy uczestnik zabrał swój szkic do domu. 

Czy nie w tym właśnie tkwi największa wartość takich spotkań? Historia przestaje być datą zapisaną w książce czy wydarzeniem zamkniętym w archiwalnych dokumentach. Staje się inspiracją, która łączy ludzi, pobudza wyobraźnię i pozwala na nowo odkrywać miejsca, które mijamy każdego dnia. Wystarczy kartka papieru, ołówek i odrobina chęci, żeby przeszłość znów stała się naszą codziennością.

autor: Katarzyna Bochenek-Żyrkowska

partnerzy Bobowa24 Nasi partnerzy