Zobacz również: Łużna24.pl Grybow24.pl
Bobowa24.pl http://bobowa24.pl/
imieniny Sobota, 25 listopada 2017

Bobowianie remisują z liderem, jednak przed nimi jeszcze jeden mecz!

06.11.2016 || Kategorie: Bobowa, KS Bobowa, Sport || Autor: Dominik Gębarowski

W sobotnie popołudnie (tj. 05 listopada br.) drużyna seniorów KS Bobowa na własnym stadionie rozegrała mecz 13 kolejki gorlickiej A klasy. Tym razem bobowianie musieli stawić czoła aktualnemu liderowi ligi, którym jest LKS Kobylanka.

Można powiedzieć, że o przebiegu meczu Bobowej z Kobylanką decydował porywisty wiatr, który bardzo utrudniał grę piłkarzom. Momentami, nie byli nawet w stanie utrzymać piłki. W całym meczu gospodarzom udało się stworzyć kilka akcji ofensywnych, lecz na wyróżnienie zasługują dwie okazje: Maksymiliana Obrzuta w końcówce pierwszej połowy i Wojciecha Świątańskiego w drugiej. Obaj zawodnicy wyszli na świetną pozycje gdzie znaleźli się sam na sam z bramkarzem jednak obaj spudłowali. W ciągu całego spotkania rywale z Kobylanki również potrafili wypracować sobie kilka okazji do strzelenia bramki, jednak za każdym razem zatrzymywał ich świetnie broniący Mateusz Gucwa, który kilka razy ratował swój zespół od straty punktów.

Ostatecznie rywalizacja zakończyła się bezbramkowym remisem. Po 13 kolejce drużyna z Bobowej zajmuje drugie miejsce w tabeli, tuż za LKS Kobylanka, jednak przed zawodnikami KS Bobowa jeszcze jedno zaległe spotkanie, które zostanie rozegrane na wyjeździe w najbliższą sobotę 12 listopada br. o godzinie 13. Przeciwnikiem bobowian będzie wtedy LKS Królovia Królowa Górna.

W związku z zaległym meczem wszyscy zadają sobie pytanie: czy Bobowa przywiezie z Królowej trzy punkty i zostanie nowym liderem rundy jesiennej?

Skład podstawowy:
1. Mateusz Gucwa
2. Darek Magiera
3. Krzysztof Flądro
4. Dominik Gryzło
5. Daniel Żabiński
6. Damian Świątański
7. Piotr Budzyn
8. Wojciech Świątański
9. Tomasz Magiera
10. Łukasz Kieroński
11. Maksymilian Obrzut

Skład rezerwowy:
1. Filip Świątański
2. Grzegorz Dulęba
3. Szymon Świątański
4. Krzysztof Juruś

fot. Dominik Gębarowski