Zobacz również: Łużna24.pl Grybow24.pl
Bobowa24.pl http://bobowa24.pl/
imieniny Niedziela, 25 czerwca 2017
PWSZ oferta edukacyjna

Stróżna: skażenie środowiska ze szkolnego szamba?

24.03.2017 || Kategorie: Interwencje, Środowisko, Stróżna || Autor: Bartłomiej Orzeł

W ubiegły piątek (tj. 17 marca 2017 roku), w godzinach wieczornych otrzymaliśmy od naszego czytelnika wiadomość o akcji strażaków oraz policji w miejscowości Stróżna. Interwencja służb ratowniczych oraz porządkowych była związana ze zgłoszeniem jakie odebrał dyżurny policji, które dotyczyło wypuszczania szamba do rzeki.

Aby rzetelnie opisać temat zgłoszonej nam interwencji o zabranie głosu w tej sprawie poprosiliśmy cztery instytucje: policję, straż pożarną, Gminą Jednostkę Usług Komunalnych oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oddział w Nowym Sączu. Tym bardziej, że w fakt wypuszczania ścieków czy też ich części dotyczył jednostki podlegającej Urzędowi Gminy czyli Szkoły Podstawowej w Stróżnej.

– W piątek, 17 marca około godziny 19:50 otrzymaliśmy telefon, w którym obywatel anonimowo zgłosił, że ktoś wypuszcza szambo do przydrożnego rowu w miejscowości Stróżna – mówi o zdarzeniu st. asp. Grzegorz Szczepanek, rzecznik KPP w Gorlicach. – Policjanci udali się na miejsce i stwierdzili, że faktycznie coś znajduje się w rowie jednak czy jest szambo nie wiadomo. Czynności dalsze wykonywano następnego dnia tj. w sobotę, ze względu na późną porę, zmrok. Według wstępnych informacji jakie posiadamy okazało się, że doszło do częściowego wypompowania szamba szkolnego, którego dokonał jeden z pracowników szkoły. Wszystko wskazuje, że stamtąd pochodzą te ścieki, przynajmniej ta część, która została stwierdzona. Do wody przepływającej w pobliskiej rzece, ścieki, czy też ich część wypompowywana, się nie dostały. O zdarzeniu poinformowano WIOS delegaturę w Nowym Sączu. W tej chwili trwają czynności mające ustalić, tak na pewno, co to było, czy doszło do wypompowania ścieków a wszystko na to wskazuje, kto to zrobił oraz określenie kwalifikacji prawnej czynu.

Według słów rzecznika gorlickiej policji, sprawa miała trafić w bieżącym tygodniu do prokuratury.

Działania strażaków przedstawił naszemu portalowi mł. bryg. Dariusz Surmacz, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Gorlicach: – Strażacy po przybyciu na miejsce zastali pompę zanurzeniową wraz z wężem, przy pomocy której nie ustalona osoba odprowadzała fekalia z szamba znajdującego się przy ogrodzeniu szkolnym do przydrożnego rowu. W momencie przyjazdu strażaków pompa już nie pracowała, została wyłączona prze funkcjonariuszy policji a zanieczyszczenia spłynęły wraz z nurtem do odległego o ok. 10 metrów potoku. Wraz z przepływem rowem uległy znacznemu rozcieńczeniu z wodą. Strażacy skontrolowali rów oraz koryto potoku jednak nie stwierdzono zanieczyszczenia roślin czy też padłych zwierząt tj. ryb. Działania dotyczące ustalenia sprawcy prowadzili policjanci z Komisariatu w Bobowej. Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 20:23 od dyżurnego policji a w dwugodzinnych działaniach wzięła udział OSP Bobowa oraz JRG Gorlice.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska delegatura w Nowym Sączu. Pełniąca obowiązki kierownika działu inspekcji Anna Bryja poinformowała nas, że zgłoszenie o zdarzeniu i ewentualnym skażeniu środowiska WIOŚ otrzymał poprzez faks w sobotę. Ze względu na to, że biuro inspektoratu jest w weekendy nieczynne, dlatego dokument a zarazem zgłoszenie odebrano dopiero w poniedziałek. Upływający czas, uniemożliwił inspektorom WIOŚ pobranie próbek na miejscu zdarzenia. P.O. kierownik Działu Inspekcji WIOŚ przypomniała jednak, że inspektorat posiada dyżurujących bez względu na porę dnia pracowników, których na miejsce można wezwać telefonicznie. Numer powinien być znany służbom. W chwili rozmowy z p.o. kierownik sprawa ewentualnego skażenia środowiska była dopiero rozpoznawana.

Do piątkowego zdarzenia w Stróżnej ustosunkowała się również Dorota Popiela, kierownik Gminnej Jednostki Usług Komunalnych w Bobowej: – Burmistrz o zaistniałej sytuacji został poinformowany przez policję w sobotni poranek. Zgodnie z procedurą o godzinie 7:30 powiadomił mnie, że w godzinach nocnych doszło do takiej sytuacji. W związku z tym udałam się na miejsce bezzwłocznie, wspólnie z przedstawicielem straży pożarnej OSP Bobowa oraz pełniącą obowiązki dyrektora szkoły p. Wiatr. Na miejscu powołana została komisja, w której skład weszli burmistrz gminy i miasta Bobowa, moja osoba, sołtys miejscowości, p.o. pani dyrektor szkoły a także przedstawiciel straży pożarnej. Komisyjnie pobraliśmy do słoików wodę z rowu, w którym miało dojść do zanieczyszczenia.  Woda w słoikach była bezbarwna, bezwonna i nie zawierała zanieczyszczeń. Tak więc sytuacja, do której doszło w nocy nie miała znaczenia na stan wody w pobliskim rowie jak i dalej w potoku Stróżnianka. Stan wody oceniała komisja, jednak pobrane próbki zostały zabezpieczone do ewentualnych badań. Komisja nie zajmowała się ustaleniem sprawcy. Tym zajmie się Policja.

Panią kierownik Dorotę Popielę zapytaliśmy również czy normalną praktyką jest nielegalne wypuszczanie ścieków przez szkoły: – Absolutnie nie, w większości szkoły są skanalizowane poprzez wpięcie do gminnej sieci kanalizacji sanitarnej a tym samym ścieki trafiają do oczyszczalni ścieków w Siedliskach. Natomiast szkoły, które nie są podpięte do kanalizacji wywożą szambo przez uprawnione do tego firmy.

fot. Łukasz Kieroński