Zobacz również: Łużna24.pl Grybow24.pl
Bobowa24.pl http://bobowa24.pl/
imieniny Czwartek, 23 maja 2019
BramTECH - bramy, ogrodzenia, balustrady

Wernisaż wystawy Honwedzi i Huzarzy. Warto odwiedzić! (TV)

22.02.2015 || Kategorie: Edukacja, Gmina Bobowa, Historia || Autor: Paulina Wilczyńska

13 lutego w sali widowiskowej „Koronka” przy bobowskim rynku zebrali się miłośnicy komiksów, mieszkańcy, przedstawiciele samorządu gminy Bobowa oraz autorzy wystawy aby wspólnie otworzyć ekspozycję pt. „Honwedzi i Huzarzy na Polskiej Ziemi”. Zebrane w Koronce prace można podziwiać do 27 lutego br.

Wśród przybyłych gości należy wymienić m.in.: dr Janusza Tiszlera, dyrektora Węgierskiego Instytutu Kultury, Ákosa Engelmayera byłego ambasadora Węgier w Polsce, Wacława Ligęza burmistrza Bobowej, Stanisława Tabisia przewodniczącego Rady Miejskiej w Bobowej, radnych gminy Bobowa. Wydarzenie kulturalne poprowadziła Jadwiga Bryndal, dyrektor Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa, które było współorganizatorem przedsięwzięcia. Wystawa Honwedzi i Huzarzy odwiedziła już sporo miast wśród nich Tarnów, Limanowa, Grybów, Biecz. Obecnie jest w naszej Bobowej, ale zobaczą ją także w przyszłości mieszkańcy Sącza, Zamościa, Kielc oraz Przemyśla.

– Najważniejsza kwestia to ta, że Bobowa jest również ujęta w tej wystawie, ekspozycji – mówi burmistrz Bobowej, Wacław Ligęza. Nasza gmina historycznie jest powiązana z Bitwą pod Gorlicami. Czuliśmy się w obowiązku by ta wystawa w Bobowej się odbyła a nasi mieszkańcy mogli się z tą wyjątkową wystawą komiksową zapoznać. Dzisiaj gościliśmy byłego ambasadora Węgier w Polsce oraz dyrektora Instytutu Kultury Węgierskiej z Warszawy, którzy dużo nam opowiedzieli i przybliżyli historyczne powiązania Węgrów z Polakami ale przede wszystkim z Galicją oraz samą Bobową. Myślę, że była to dobra lekcja historii i wiem, że wielu młodych mieszkańców naszej gminy uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych ale też mieszkańców i przyjezdnych zapoznało się już z tą wystawą. Wszystkim się bardzo podobała bo wystawa jest nietypowa. Pokazane tutaj rysunki na ekspozycji dotyczące Bobowej ukazują, jak się domyślam, kościół pw. Wszystkich Świętych i rynek bobowski w oparciu o te czasy, sprzed 100 lat. Myślę, że to dobra i udana impreza. Należą się wszystkim podziękowania, pracownikom Centrum Kultury a także organizatorom, którzy zaproponowali nam tą wystawę. Odbyła się także prezentacja książki związanej z wydarzeniami z tamtych lat, dotycząca Galicji i Bobowej. Widziałem, że wiele tych książek zostało zakupionych przez uczestników dzisiejszego spotkania. Moim zdaniem warto było zaangażować się i zorganizować wystawę w Bobowej.

– Wystawę z komiksem wymyślił Pan dyr Janusz Tiszler – powiedział Ákos Engelmayer były ambasador Węgier w Polsce. Przyznam szczerze, że miałem bardzo mieszane uczucia co do tego czy ta forma przedstawienia historii się sprawdzi, ponieważ ja komiksu nie lubię.  Okazało się jednak, że był to strzał w dziesiątkę. Niestety coraz mniej młodych ludzi czyta a ogląda, więc to dociera do nich bardziej. Zwłaszcza to czym była ta pierwsza wojna światowa i czego szukali tutaj Węgrzy, skąd te cmentarze z pierwszej wojny światowej ale też skąd pojawiły się tutaj czysto węgierskie cmentarze, który jest m.in w Stróżach. Węgrzy do dnia dzisiejszego poległych tutaj wspominają jako bohaterów i ja w tym kulcie zostałem wychowany. Mój ojciec jak i wujek zgłosili się na front dlatego też informacje o tym miałem z pierwszej ręki.  W ten sposób razem z panem dyrektorem Tiszlerem wymyślimy, że będzie ta wystawa. Przyznam szczerze, że ja chciałem fotograficzną ale ta prezentacja jest świetna. W tytule mamy „Honwedzi i Husarzy na Polskiej Ziemi” – hon oznacza ojczyznę a véd to bronić, całe słowo honvéd oznacza „obrońca ojczyzny”. Honvédami nazywało się członków armii węgierskiej, która walczyła tutaj w Galicji a Huzarze to słynna lekka jazda węgierska. 

Po wernisażu odbyła się promocja książki pt. „Galicja” autorstwa Ferenc Molnára na podstawie której powstały komiksy oraz katalog ekspozycji. Można także było zakupić egzemplarz dla siebie wraz z dedykacją ambasadora Węgier, tłumacza publikacji na język polski.


fot. Paulina Wilczyńska