Zobacz również: Łużna24.pl Grybow24.pl
fotowoltaika, montaż, dofinansowania, dopłaty
Bobowa24.pl http://bobowa24.pl/
imieniny Piątek, 14 maja 2021

Nie daj się nabić w butelkę

25.10.2012 || Kategorie: Bezpieczeństwo, Informacje Ogólne, Region, Społeczeństwo || Autor: Łukasz Augustyn

Masz telefon? Nie ważne czy stacjonarny, czy też komórkowy. Uważaj, więc na oszustów telefonicznych, gdyż Twój rachunek może wzrosnąć do niebotycznych rozmiarów.

W marcu br. polska firma telekomunikacyjna TP S.A zmieniła właściciela a przy okazji również zakończyła rebranding na Orange Polska. Zmiana dla posiadaczy usług telekomunikacyjnych w TP S.A na nową Orange przebiegła bez większych problemów, ponieważ zmiana nazwy marki była nagłaśniana kampaniami reklamowymi, które informowały, że dojdzie do fuzji dwóch firm.

Każdy posiadacz usług w TP S.A otrzymał wraz z rachunkiem list o zmianie marki. Ale jak to bywa w brutalnej rzeczywistości zawsze się znajdzie grupa ludzi, którzy na niewiedzy ludzi i na lekkomyślności społeczeństwa próbują wyłudzić pieniądze. Gdy doszło do fuzji tych dwóch największych firm w Polsce pojawiły się mniejsze przedsiębiorstwa o podobnych nazwach i podobnych logotypach do firmy Orange.

Konsultanci tych firm by wykorzystać zmiany dzwonili do byłych konsumentów firmy TP S.A z informacją, że firma zbankrutowała lub, że zaszła zmiana marki. Warunkiem dalszego korzystania z usług i profitów, które nam przysługują należy koniecznie podpisać kolejną umowę z nowym dostawcą – teoretycznie Orange Polska a w rzeczywistości z  firmą o łudząco podobnej nazwie. Oszuści, bo tak możemy ich tylko nazwać są skłonni np. wysłać do nas kuriera z nową umową, nękać nas telefonami lub nawet przyjść do naszego domu.

Po zawarciu takiej umowy w terminie około dwóch tygodni na pewno zadzwoni do nas prawdziwy konsultant z Orange Polska z zapytaniem, dlaczego zerwaliśmy umowę z tą firmą i że ciąży na nas kara za zerwanie. Przeważnie rachunki za zerwanie umowy wahają się od 400 zł wzwyż. Aby mieć pewność, że dostarczona nam do podpisania umowa jest prawdziwa warto zadzwonić do biura obsługi swojego operatora sieci i sprawdzić dokument. Firma Orange Polska w walce z oszustami uruchomiła bezpłatny nr telefonu: ( 800 500 005), pod którym możesz sprawdzić czy na pewno powinieneś coś podpisać.  Poniżej przedstawiamy inne sposoby przeciwdziałania oszustom:

Oszustwo na „kuriera”

Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie kurier z paczką, za którą masz zapłacić. Adres się zgadza, imię i nazwisko też. Jednak Ty żadnej paczki nie zamawiałeś. No, ale przecież do końca nie wiadomo. Może coś zamówiła Twoja żona, Twoje dziecko, albo ktoś Ci coś zwyczajnie przesyła. Kurier uprzejmie twierdzi, że zaraz wyjaśni sprawę i prosi Cię o udostępnienie telefonu, gdyż jego komórka się rozładowała. Wybiera numer i sprawdza przesyłkę, po czym stwierdza, że to rzeczywiście pomyłka i odjeżdża.

A Ty dostajesz regularny rachunek od swojego operatora, a na twarzy maluje się oprócz zdziwienia…rozczarowanie i złość, gdyż kwota przekracza 20.000 złotych z powodu połączenia na Seszele. Jak to możliwe? Przecież Ty nie dzwoniłeś na Seszele…! A jednak! I wtedy przypominasz sobie incydent z kurierem.

„Kurier” nie był, bowiem przedstawicielem żadnej firmy pocztowej, lecz sprytnym oszustem. Jego połączenie obleciało Seszele, Kajmany, wyspę Bali i Australię. A dodatkowo połączenie to nie zostało przerwane po odłożeniu słuchawki, lecz trwało jeszcze kilka minut.

Najgorsze jest jednak to, że musisz zapłacić dostarczony rachunek, gdyż połączenie zostało wykonane z Twojego aparatu, a więc za Twoją zgodą. Niestety nasze prawo nie wypracowało jeszcze odpowiednich paragrafów chroniących ofiary takiego incydentu.

Oszustwo „na tepsę”

Otrzymujesz połączenie od rzekomego montera telekomunikacji. Dzwoniący informuje Cię, że została dokonana wymiana jakichś elementów w sieci i w celu potwierdzenia poprawności prosi o wybranie: 9 0 #.  Kombinacja zawsze zawiera te znaki. Robisz to, o co Cię prosi, gdyż, dlaczego miałbyś mu nie wierzyć? A w tym momencie zostajesz przekierowany z kilkoma wyspami na Pacyfiku i na przykład na seks telefon w Wielkiej Brytanii. Pomimo, że Ty odkładasz słuchawkę, licznik nadal bije, a przychodzący rachunek wynosi ponad 1500 zł.

Oszustwo „na oddzwonienie”

Masz komórkę? Na pewno, więc też nie jesteś bezpieczny. Wyobraź sobie, że otrzymujesz połączenie z nieznanego numeru i zanim odbierzesz połączenie zostaje przerwane. Chcesz być kulturalny i oddzwaniasz, ale nawet nie wiesz, że Twoje połączenie zostaje przekierowane, na kosztowny numer.

Oto zasady, których powinieneś się trzymać:

Nigdy nie pozwalaj nieznajomym na korzystanie z Twojego telefonu komórkowego lub stacjonarnego. Chyba, że ktoś chce wezwać pomoc, ale wtedy sam wykręć numer alarmowy 112.

Zablokuj u swojego operatora możliwość połączeń z numerami „0 700” i możliwość przekierowywania na nie połączeń.

Zablokuj możliwość połączeń międzynarodowych, a z telefonu stacjonarnego na komórki. Poproś o hasła zdejmujące i uaktywniające takie blokady.

Nie oddzwaniaj na nieznane Ci numery połączeń nieodebranych.