„Mieczów ci u nas dostatek”. Obchody 616 rocznicy bitwy pod Grunwaldem
Mieszkańcy Bobowej na chwilę cofnęli się do 1410 roku, kiedy to wojska króla Władysława Jagiełły i wielkiego księcia litewskiego Witolda zwyciężyły nad Krzyżakami. Wspomnienie tej największej bitwy średniowiecznej Europy odbyło się przy obelisku upamiętniającym 600 rocznicę wydarzenia.
Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w Kościele pw. Wszystkich Świętych w Bobowej. Liturgii przewodniczył proboszcz parafii, ks. Stanisław Olszak. W obchodach wzięli udział mieszkańcy, przedstawiciele samorządu oraz członkowie Bractwa Rycerskiego 46 Chorągwi Zygmunta Gryfity z Bobowej.
Uczestnicy wydarzenia przeszli na teren Zespołu Szkół Ogólnokształcących, gdzie przy pamiątkowej tablicy usłyszeli apel poległych. Oczywiście w hołdzie zostały złożone również wiązanki kwiatów.
Zygmunt z Bobowej wciąż żywy
Wydarzenie było także okazją do świętowania 15-lecia założenia Bractwa Rycerskiego 46 Chorągwi Zygmunta Gryfity z Bobowej. Pomysłodawcą tego nieformalnego stowarzyszenia był Kazimierz Kowalski. Obecnie do bractwa należy około 20 mężczyzn – w różnym wieku. Co ważne, struktury odpowiadają ówczesnej chorągwi rycerskiej.
Celem jest pielęgnowanie pamięci o właścicielu tutejszych ziem.
– To człowiek nietuzinkowy. Bardzo młodo wszedł w stan rycerski i jako jeden z niewielu rycerzy w Polsce wyruszył na bitwę pod Grunwaldem z własną chorągwią rodową. Zapisało się to na kartach historii. Zygmunt Gryfita nie jest więc postacią wymyśloną. Cieszył się ogromnym zaufaniem ówczesnego króla – przypomniał przewodniczący Rady Miejskiej w Bobowej, Bogdan Krok.
I w tym przypadku pejoratywne hasło „co za średniowiecze” nabiera zupełnie nowego znaczenia…










































































