Światowy Festiwal Koronki w Bobowej udowodnił, że rękodzieło wciąż zachwyca i inspiruje
„Oj, żeby nie ta koronka klockowa, to by nikt nie wiedział, gdzie nasza Bobowa”. Dzięki temu misternemu rękodziełu nasze miasto zatacza coraz szersze kręgi. W tym roku najsłynniejsze wydarzenie poświęcone bobowskiego dziedzictwu wyjątkowo przebiegało pod nazwą Światowy Festiwal Koronki. Poszczególne atrakcje zostały zaplanowane także w pobliskich Gorlicach i Nowym Sączu. Gdzie widzimy się za dwa lata?
Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 6–9 sierpnia i przyciągnęła spore grono miłośników zarówno koronki klockowej, jak i szeroko pojętego rękodzieła. Elementów tradycji i folku również nie zabrakło. Podczas inauguracji goście mieli okazję obejrzeć przedpremierowo dokument pod tytułem „Zapisane w splotach – historia bobowskiej koronki klockowej”. Zwieńczeniem pierwszego dnia był koncert Ewy Novel z zespołem, która wykonała największe hity muzyki rozrywkowej.
– To międzynarodowe święto, które gromadzi koronczarki, koronczarzy, projektantów, wystawców i innych artystów. Przybyły do nas delegacje z Australii, Argentyny, Chin, Hiszpanii, RPA, Japonii, Irlandii, Malty, Niemiec, Słowacji, Czech czy Włoszech. Głównym celem festiwalu była ochrona i promocja dziedzictwa koronki klockowej i wymiana doświadczeń między twórcami. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację tego przedsięwzięcia – podziękował burmistrz Bobowej, Marcin Wąs.
Międzynarodowe wystawy i pokazy mody
Do tej pory mieliśmy okazję uczestniczyć w Międzynarodowym Festiwalu Koronki Klockowej i w przyszłym roku wrócimy do tego formatu. A co jest jego nieodłącznym elementem? Wystawy i pokazy mody. Poszczególne prace mogliśmy zobaczyć nie tylko w Bobowej, lecz także w Małopolskim Centrum Kultury SOKÓŁ i Miasteczku Galicyjskim w Nowym Sączu czy Gorlickim Centrum Kultury.
Na wydarzeniu pojawiła się między innymi wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Małopolskiego, Jadwiga Wójtowicz, która aktywnie promuje koronkę klockową w całej Małopolsce:
– To święto koronczarek, które przez lata kultywowały tę tradycję i przetrwały ten okres, kiedy ta koronka nie była tak popularna. I teraz dzięki wielu ludziom, którzy dostrzegają to piękno i potencjał koronki, zyskuje ona drugie życie. Cieszę się bardzo, że promujemy to nasze dziedzictwo już na całym świecie. Chcemy, aby ta umiejętność tworzenia rękodzieła dalej się rozwijała.
Co o wydarzeniu sądzą same koronczarki? „Edycja na bardzo wysokim poziomie”, „trzeba to kontynuować, bo można poznać ciekawych ludzi”, „jestem szczęśliwa, że mogę tu być”.
Zanim organizatorzy na dobre zainaugurowali festiwal, w Bobowej już odbywały się warsztaty.
– Warsztaty były prowadzone przez najlepsze koronczarki. To 6 kobiet, które uczyły swojej techniki. Chętnych na naukę nie brakowało pomimo ogromnych upałów – przyznała Ewa Szpila, prezes Stowarzyszenia Twórczości Regionalnej i współorganizatorka wydarzenia.
Bobowa koronką i folklorem stoi
Podczas Światowego Festiwalu Koronki Klockowej nie brakowało muzyki. Oprócz Ewy Novel na scenie Miejskiego Centrum Kultury zobaczyliśmy także Kwartet Galicyjski oraz Jacka Wójcickiego. Koncert tego słynnego tenora był zwieńczeniem gali podsumowującej XXXII Ogólnopolski Konkurs Koronki Klockowej i Konkurs Światowego Festiwalu Koronki „Drzwi do”.
Z kolei w ostatni dzień wydarzenia mieszkańcy zostali zaproszeni do Strefy Aktywnego Wypoczynku. Właśnie tam, w amfiteatrze, mogliśmy zobaczyć, w jaki sposób promuje się tradycję. Bobowskie Spotkania z Folklorem były kolejną okazją do wspólnego spędzania czasu i potańczenia. Lachowska Wiara, Zbóje i Lachersi przenieśli nas w zupełnie inny wymiar.
To już jest koniec? Światowy Festiwal Koronki z pewnością odbije się szerokim echem. A w 2028 roku widzimy się w… Hiszpanii!


























































































